Najazd Mongołów
W 1258 roku świat islamski zalały hordy Mongołów. Pochodzący ze środkowej części Azji koczownicy stopniowo zbliżali się do granic kalifatu i w końcu zdobyli Bagdad. Rodzina ostatniego kalifa została zamordowana, podobnie zresztą jak większa część mieszkańców miasta. Najeźdźcy skierowali się następnie na podbój leżącej na zachód od Bagdadu Syrii. W rezultacie najazdu Mongołów kalifat, forma reprezentacji politycznej islamu, został całkowicie zdestabilizowany. Wraz z przejęciem władzy przez Mongołów w państwie zapanowało rozprzężenie. Wielki chan, Hulagu postanowił stworzyć niezależne państwo mongolskie, którego granice miały sięgać Egiptu, zanim jednak zdążył zrealizować swe plany, zmarł, a jego sukcesja została podzielona. Siły Mongołów w Syrii słabły z dnia na dzień, wkrótce pozostał tam jedynie niewielki garnizon. Dowiedział się o tym sułtan Kairu i wraz ze swoją armią mameluków (gwardia przyboczna przekształcona w oligarchię wojskową) postanowił przejąć władzę.